Strona miała pokazać, co firma robi i dokąd organizuje transport
Nowa strona internetowa miała odpowiedzieć zleceniodawcy na trzy pytania: jakie ładunki Lama Group obsłuży, na jakich rynkach działa i czy można jej powierzyć towar. Pracę podzieliliśmy na cztery etapy:
- Warsztaty i analiza potrzeb
Razem z Lama Group przeanalizowaliśmy potrzeby biznesowe i techniczne firmy, a na tej podstawie spisaliśmy wymagania wobec strony. Na czele listy znalazła się wielojęzyczność z pięcioma wersjami językowymi, a zaraz za nią czytelna prezentacja oferty. - Architektura informacji
Ofertę podzieliliśmy w menu na dwie części: spedycję z pięcioma rodzajami transportu i cztery usługi dodatkowe. Każda z dziewięciu usług dostała własną podstronę z opisem i listą zalet. Dokumenty, informacje o firmie i kontakt mają osobne pozycje w menu, żeby klient bez szukania znalazł licencję czy telefon do biura. - Projekt graficzny i nawigacja
Przygotowaliśmy koncepcje graficzne, w których każdy rodzaj transportu ma własne zdjęcie, np. ciężarówki, barki czy ładunku ponadgabarytowego, dzięki czemu klient od razu widzi, o jakim transporcie czyta. W nagłówku każdej podstrony umieściliśmy przełącznik języka i przycisk kontaktu z dopiskiem „Odpowiadamy w ciągu 24h”, żeby z każdego miejsca dało się zmienić język albo napisać do firmy. - Wdrożenie i testy
Na podstawie projektu zbudowaliśmy wszystkie podstrony, od razu w pięciu wersjach językowych. Przed uruchomieniem przetestowaliśmy szybkość i stabilność strony oraz działanie jej funkcji, w tym globusu i formularzy.
Interaktywny globus pokazuje zasięg firmy
Globus na stronie głównej obejmuje Europę i Afrykę Północną. Po najechaniu kursorem na kraj, w którym firma działa, choćby Maroko albo jedno z państw bałkańskich, mapa go podświetla. Przy kursorze pojawia się wtedy flaga i nazwa regionu, do którego kraj należy, w języku strony. Obok jest lista tych samych rynków z flagami, a na jej końcu transport lotniczy i morski na całym świecie. Zleceniodawca w kilka sekund sprawdza, czy firma obsługuje jego kierunek.
Formularz zbiera dane do wyceny już w pierwszym zapytaniu
Przyciski „Szybka wycena transportu” prowadzą do formularza na stronie kontaktu. Klient wybiera w nim jedną z dziewięciu usług, a jeśli chce przyspieszyć wycenę, rozwija dodatkowe pola i podaje trasę ładunku (skąd i dokąd), jego wagę oraz terminy załadunku i rozładunku. Z takim zapytaniem spedytor może od razu zabrać się do wyceny. Kto woli rozmowę, na podstronach usług znajdzie krótszy formularz: wystarczy zostawić numer telefonu, a firma oddzwoni.
